8 lutego 2017

Pewnie było chłodno… może nawet bardzo chłodno… Pewnie wiał zimny lutowy wiatr, a smog wisiał nad miastem. 

Ale! Na pewno tego dnia też rozbłysło słońce.
Pojawiła się oferta NIE DO ODRZUCENIA. Przetani lot do Australii.
Kupować? Nie kupować? Kupować…?
Kupione! ?
I tak nastał czas ciężkiej, mozolnej tyrki, by uzbierać grosz do grosza.

Postanowiliśmy zrobić „coś innego”: NIE wynajmować kampera i NIE kupować samochodu z zamiarem jego odsprzedania po podróży. Taki sposób podróży pewnie też jest ciekawy, ale… nie w naszym stylu. A nasz styl to: stopem i z namiotem, coś co przetestowaliśmy już w Europie.

No więc oprocz ciężkiej tyrki nastal czas kompletowania sprzętu: plecaków, namiotu, ba, nawet ‚sporka’! 🙂 Nie możemy przecież w taką podróż zabrać bagażu ani dużego, ani ciężkiego. 12 kg na osobę to absolutne maksimum.

7 miesięcy. Powinno się udać.

***

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *