10 – 13 lutego Khao Sok

Jeden z najstarszych lasów deszczowych na świecie. Ok. 160 mln lat. Już samo to robi wrażenie. A jeszcze dołączyć do tego widoki… Nas zachwyciło!

A wszystko za sprawą znajomego – Grzesia (big up!), któremu, jak się okazało, deptaliśmy po piętach i który polecił nam to miejsce. 🙂

Nasz domek na kurzej łapce – bungalow z widokiem na bezkresną zieleń…
…i jego okolice.
Pan Warzywko. Dynia i kukurydza z własnego ogródka.
Sami lokalesi – kot i piwo.

Czas na wyprawę domniemanym szlakiem. Podczas pory deszczowej powstaje wiele alternatywnych ścieżek, więc nie trudno o zbłądzenie.

Langur na przejściu dla… pieszych.
Meranti. Najpiękniejsze drzewo świata (subiektywnie) i najwyższe drzewo lasów tropikalnych (obiektywnie). 😉
I w końcu pierwsza nagroda dla najwytrwalszych – kąpiel w wodospadzie.

Nie ma lekko!

I jeszcze ostatnia niespodzianka na szlaku – Oriental Whip Snake (wcale nie przewrotnie: Wąż Bicz).

Ostatnie spojrzenie na górę, u stóp której spaliśmy.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *