18 – 22 lutego Ko Tao

Zmieniamy front. Czas na Zatokę Tajlandzką i Wyspę Żółwia. Jest to punkt obowiązkowy, bo sentymentalny dla Adama, który zakochał się w tym miejscu około 11 lat temu.

Było to dawno. Dużo się zmieniło. Teraz to głównie miejsce turystyczne, imprezowe, hałaśliwe. Mało tajskie.

W dwóch kwestiach jesteśmy jednak zgodni! Po pierwsze trzeba odwiedzić Mietka (niemal rezydenta Ko Tao) i jego rodzinę. A po drugie wciąż jest tu turkusowa, krystaliczna woda i dużo małych, malowniczych plaż z możliwością snorkelowania.

Ale! Żeby tam dotrzeć trzeba się na chwilę przenieść w czasy dzieciństwa, na kolonie. 🙂

Podróż nocnym promem, a jakby na sali w schronisku.
Witamy na Ko Tao.
Nasz druh Mietek i jego piękne dziewczyny…
…Pan i Eliza.
Po takie widoki trzeba się trochę wspiąć.

Pościg za Mieczysławem W., znanym postrachem dróg Ko Tao. Skuter to najlepszy sposób podróżowania po wyspie.
Szlakiem najlepszych snorkelling’ów: Sai Daeng Beach…
…Freedom Beach…
…i wiele innych.

Jedna odpowiedź do “18 – 22 lutego Ko Tao”

  1. Pingback: viagra

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *