23 – 24 sierpnia Jezioro Komani

Przede wszystkim to tak naprawdę nie jest jezioro. To znaczy jest, ale sztuczne. Zbudowana na rzece Drin zapora (jedna z trzech) utworzyła ten niesamowity zbiornik, liczący 34 km długości. Zapora ta (wraz z dwiema pozostałymi) jest elektownią zaopatrującą Albanię w prąd. A sztuczne jezioro stało się przy okazji wyjątkową krajobrazową atrakcją oraz najkrótszą drogą między Koman a Fierzë.
Ale co najważniejsze, dla nas są to wrota do Gór Przeklętych.

Dwie godziny rejsu w malowniczej scenerii, gdzie surowe, strome skały spotykają się z gęstą zielenią wody. Niewiele jest tu miejsca dla człowieka i tylko czasem na zboczach można dostrzec pojedyncze domki.
Oczywiście nie ma ideałów i bywa, że widoki mącą nam dryfujące dywany śmieci. Nic to, płyniemy dalej.

Na ratunek! Żółw Ninja to nie był. Dobrze choć tyle, że spadając z betonowego klifu na autostradę zabrał ze sobą prowiant.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *